Śreniawitów 3/55 03-188 Warszawa

Chrząstka stawowa jest niezwykle wytrzymała na tarcie i amortyzuje wstrząsy, ale jest mało odporna na rozciąganie. Powszechnie uważa się, że wraz z wiekiem, chrząstka staje się mniej sprężysta i w  rezultacie, zwiększa się ryzyko urazów stawów.  W takim razie, dlaczego ludzie młodzi cierpią na chroniczne zapalenie stawów. Wprawdzie w o wiele mniejszym stopniu, a jednak. Jedna z moich klientek cierpiała na ból kolan, gdy kucała lub schylała się. A robiła to codziennie kilkadziesiąt razy, ponieważ jest matką dwójki małych dzieci i nie sposób było tego nie robić. Czy przyczyną bólu było kucanie? Nadmierne eksploatowanie kolan, czy może coś innego? Dlaczego nie wszyscy biegacze, kolarze mają problemy z kolanami? Dlaczego nie wszyscy ludzie w podeszłym wieku mają kłopoty z biodrami? Gdzie szukać odpowiedzi na te pytania?

A może to są sprawy dziedziczne?

Bo przecież, jak matka miała zapalenie stawów, powykręcane przez reumatyzm ręce,  to jej dzieciom też to grozi? Chyba zmierzamy w dobrym kierunku…

Ale tu nie chodzi o dziedziczenie chorób, a o przeżycia, które są wspólne dla dziecka, dla matki, a nawet babki czy prababki.

Jakiego rodzaju mogą to być przeżycia, które Totalna Biologia nazywa konfliktami biologicznymi?

Fundamentalnym konfliktem przy zapaleniu stawów jest obniżenie poczucia własnej wartości i zamartwianie się, że nie jest się tak sprawnym jak dawniej. Jeśli chodzi o sportowców, to może być niezadowolenie z siebie, że wcześniej miało się lepsze wyniki. Takie kurczowe trzymanie się przeszłości, że kiedyś było się lepszym, sprawniejszym.

Wracając do mojej klientki…

Pomogłam jej uświadomić i powiązać pewne fakty. Okazało się, że  jej matka miała ośmioro dzieci, które wychowywała sama. Po śmierci męża zamartwiała się, że nie podoła obowiązkom. Wraz z upływem lat miała coraz mniej sił i coraz więcej obaw. Gdy zdarzyło się nieszczęście i jedno z dzieci uległo wypadkowi, jej lęki się nasiliły a wraz nimi nawracające bóle stawów, które raz się nasilały, a raz słabły. Tak samo jak jej obawy i lęki. W życiu klientki było podobnie. Program, który odziedziczyła po matce to właśnie lęki, czy dam sobie radę, czy choroba nie stanie na przeszkodzie wychowania dzieci? A co będzie, jeśli będę musiała pójść na operację, bo coraz bardziej mnie bolą kolana. Po uświadomieniu sobie, że przyczyna tkwi w programie zapoczątkowanym przez matkę, po zwerbalizowaniu odczucia, jak ciężko było matce wychować ją i jej rodzeństwo, przestała obwiniać matkę, że „przekazała” jej swoją chorobę i powzięła gorące postanowienie, że przestanie się zamartwiać. Na kolejnych sesjach odkryłyśmy konflikty dotyczące jej dzieci i klientka stała się gorącą propagatorką Totalnej Biologii i Recall Healing.

Jeśli ktoś odczuwa spadek poczucia własnej wartości związany z ruchem, poruszaniem się, przemieszczaniem czy chodzeniem np. „nie mogę wystarczająco się poruszać, chodzić, odpowiednio się przemieszczać”, wtedy w aktywnym okresie tego konfliktu rozpoczyna się zanik chrząstki. Wiem, że trudno to sobie wyobrazić, ale ból występuje w fazie zdrowienia, czyli po rozwiązaniu konfliktu.

Jak dana osoba przestaje się martwić, czyli po ustaniu konfliktu, chrząstka ulega trwałemu pogrubieniu. I gdyby taka osoba już się nie martwiła, problem zniknąłby bezpowrotnie. Ale niektóre osoby uważają, że nie można żyć inaczej i stąd nawracające konflikty, stąd ponowny nawrót choroby.

Wniosek: nie opłaca się regularnie popadać w te same konflikty, bo wówczas w okresie aktywnym tkanka zanika, a w okresie wychodzenia z choroby ulega pogrubieniu i ten proces powtarza się. Jeśli wielokrotnie to nastąpi, to może dojść do poważnego zniekształcenia stawów.

Joomla Extensions